100 firm napisało do KE. Nie chcą przymusowej dekarbonizacji

Dodano:
Kontenery w porcie. Ursula von der Leyen Źródło: Unsplash / PAP / Wiktor Dąbkowski
Ponad setka firm reprezentujących europejski przemysł skierowała do Komisji Europejskiej list ostrzegający przed negatywnymi skutkami planowanej "reformy" ETS.

Amerykańska agencja prasowa Reuters poinformowała, że ponad 100 europejskich przedsiębiorstw wystosowało wspólny list do Komisji Europejskiej, w którym biją na alarm forsowanej przez Brukselę tzw. reformy ETS. Działania władz UE mogą bowiem jeszcze bardziej podwyższyć w Europie koszty produkcji.

Wśród sygnatariuszy pisma są firmy z różnych branż, w tym m.in.: Covestro (przemysł chemiczny i tworzywa), Evonik (chemia specjalistyczna), Wacker Chemie (przemysł chemiczny), Voestalpine i Thyssenkrupp (hutnictwo, inżynieria przemysłowa).

ETS – Sztuczny podatek skutkuje wyższymi kosztami produkcji

Przypomnijmy, że system ETS (European Union Emissions Trading System) to unijny system handlu emisjami dwutlenku węgla, w praktyce podatek za produkcję energii elektrycznej z paliw kopalnych. Obłożeni są nim wytwórcy energii, a więc w praktyce płacą go konsumenci. ETS stanowi element tzw. polityki energetyczno-klimatycznej UE, którą nakazano wykonać państwom członkowskim, by zrealizować cel Komisji Europejskiej – "neutralność klimatyczna" Europy w 2050 roku.

Komisja Europejska kontynuuje wymuszanie dekarbonizacji

Przedsiębiorcy ostrzegają, że projektowane zmiany mogą jeszcze bardziej podwyższyć koszty produkcji, ograniczyć inwestycje i przyspieszyć zamykanie fabryk i zakładów oraz ucieczkę produkcji poza Europę. Jednym z punktów sporu jest propozycja uzależnienia przyznawania bezpłatnych uprawnień do emisji dwutlenku węgla od zobowiązań przedsiębiorstw do inwestowania w dekarbonizację w Europie.

Firmy stanowczo sprzeciwiają się tak daleko idącej regulacji, choć zaznaczają, że co do zasady nie są zamknięci na transformację i stopniowe wycofywanie się z węgla. "Jesteśmy gotowi dokonać inwestycji niezbędnych do transformacji. Europa musi jednak zapewnić warunki, które umożliwią te inwestycje i uczynią je konkurencyjnymi, w tym konkurencyjne na skalę światową ceny energii, infrastrukturę i popyt na produkty niskoemisyjne. Propozycja Komisji dotycząca systemu ETS nie może sama w sobie zapewnić takich ram" – piszą.

Źródło: Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...